Przepisy

Obiad z tego, co masz w spiżarni

Obiad z tego, co masz w spiżarni

Jest taki moment pod koniec dnia, kiedy otwierasz lodówkę i po prostu patrzysz. Jest w niej wszystkiego po trochu: pół główki kapusty, resztka ryżu, kawałek wędliny, dwa ziemniaki i coś, co kiedyś było pęczkiem natki. Niby pełno, a jednocześnie nic konkretnego na obiad. Pierwszy odruch to zamówić coś na mieście albo dokupić brakujące składniki. Prawie zawsze da się jednak inaczej: ugotować pełnowartościowy posiłek z tego, co już masz. To nie tylko oszczędność, to też najprostszy sposób, żeby nic się nie zmarnowało. Nie trzeba do tego ani specjalnych umiejętności, ani długiej listy zakupów, wystarczy spojrzeć na to, co już jest, trochę inaczej. Oto kilka sprawdzonych patentów na obiad z resztek.

Zasada resztek: najpierw przechowaj, potem improwizuj

Zanim przejdziemy do konkretów, jedna podstawowa zasada. Resztki są warte tyle, ile ich stan, więc zadbaj o nie od razu po posiłku. Szczelnie zamknij, szybko schowaj do lodówki, a jeśli wiesz, że nie zużyjesz ich w ciągu dnia lub dwóch, przełóż do zamrażarki. Dobrze schowana resztka poczeka na pomysł, źle schowana zepsuje się, zanim zdążysz go mieć. I druga rzecz: potraktuj poniższe pomysły jako inspirację, a nie jako sztywne przepisy z odmierzoną co do grama listą składników. Gotowanie z resztek polega właśnie na improwizacji, na tym, że dokładasz to, co akurat jest, i dopasowujesz proporcje do smaku i głodu.

Warzywa, które zalegają

Pojedyncze warzywa, których zostało za mało na osobne danie, świetnie łączą się w jedno. Z mieszanki tego, co masz, zrobisz gulasz albo leczo: podsmaż, dodaj przecier lub pokrojone pomidory, dopraw i duś, aż wszystko zmięknie. Druga uniwersalna opcja to zupa krem. Ugotuj warzywa, zblenduj, dopraw i gotowe. Co ważne, do garnka trafić mogą także części, które zwykle wyrzucamy: łodygi brokułów, zielone części pora czy dokładnie umyte obierki. Mają mnóstwo smaku, a po zblendowaniu nikt nie pozna, że jeszcze wczoraj były w drodze do kosza. Jeśli warzyw uzbierało się naprawdę dużo, część możesz podsmażyć i zamrozić w porcjach, gotowych do wrzucenia do zupy albo sosu innego dnia.

Ziemniaki z wczoraj

Ugotowane ziemniaki, które zostały z obiadu, to jeden z najbardziej wdzięcznych składników w kuchni. Zetrzyj je lub rozgnieć i usmaż placki, na złoto na patelni. Z tej samej bazy powstaną kopytka albo knedle, jeśli dodasz mąkę i jajko. A gdy nie chcesz się bawić w formowanie, pokrój ziemniaki, przełóż do naczynia z resztką wędliny, sera albo warzyw, zalej jajkiem ze śmietaną i zapiecz. Zapiekanka ziemniaczana wybacza prawie każdy zestaw dodatków, więc to bezpieczny wybór, kiedy masz kilka drobiazgów i żadnego pomysłu. Ważne tylko, żeby ugotowane ziemniaki schować do lodówki dość szybko, bo w cieple psują się błyskawicznie. Wtedy następnego dnia masz gotową bazę, a nie kolejny produkt do wyrzucenia.

Ryż albo kasza plus cokolwiek

Jeśli został Ci ugotowany ryż lub kasza, masz już połowę obiadu. To najbardziej uniwersalna baza z możliwych. Podsmaż ją na patelni z tym, co znajdziesz w lodówce: garścią warzyw, resztką mięsa, jajkiem, kawałkiem sera. W kilka minut powstaje sycące danie jednego garnka, które za każdym razem smakuje trochę inaczej. To także dobry sposób, żeby zużyć niewielkie ilości kilku produktów naraz, zamiast trzymać każdy z nich osobno do momentu, aż się zepsuje. Pamiętaj tylko, żeby ugotowany ryż przechowywać w lodówce i zużyć w ciągu dnia lub dwóch, a odgrzewać go dokładnie, na dobrze rozgrzanej patelni. Cały schemat takiego dania, plus trzy przepisy, rozpisujemy w poradniku o tym, jak zrobić obiad z jednej patelni.

Resztki mięsa i wędliny

Odrobina mięsa mielonego, która została po poprzednim gotowaniu, to gotowy farsz. Zawiń ją w pierogi albo naleśniki, uformuj pulpety do sosu, dorzuć do zapiekanki. Wędlina, która zaczyna wysychać, i kawałek boczku też się przydadzą: pokrojone i podsmażone dodają charakteru jajecznicy, zapiekance czy makaronowi. Zamiast czekać, aż wędlina zbrązowieje na brzegach i wyląduje w koszu, potraktuj ją jako dodatek smakowy do ciepłego dania, w którym i tak zniknie bez śladu. A jeśli nie masz pomysłu od razu, zamroź resztkę mięsa w małej porcji i rozmroź ją, gdy przyjdzie ochota na pierogi albo szybki sos.

Chleb i owoce na ostatnią chwilę

Czerstwy chleb wcale nie jest do wyrzucenia, wręcz przeciwnie. Pokrojony i podsuszony daje chrupiące grzanki do zupy albo do jajka, a zmielony zamienia się w bułkę tartą, którą zawsze warto mieć pod ręką. Ze słodkiej strony suchy chleb sprawdza się w wypiekach na bazie okruchów, na przykład jako spód albo dodatek do szarlotki. Podobnie owoce, które robią się miękkie i już nie kuszą na surowo, są idealne na kompot, mus albo galaretkę. To, co przestało nadawać się do miski na blacie, świetnie odnajdzie się w garnku. Warto tylko przerabiać chleb i owoce, zanim pojawi się na nich pleśń, bo tego, co już spleśniało, nie da się uratować i trzeba to wyrzucić.

Zrób z resztek stały nawyk

Najprościej wygrać z marnowaniem, jeśli nie zostawiasz tego przypadkowi. Wybierz w tygodniu jeden dzień, na przykład ten przed większymi zakupami, i zrób z niego dzień resztek. Zaglądasz wtedy do lodówki, sprawdzasz, co zostało, i układasz z tego obiad, zamiast dokupować kolejne produkty. Taki rytm sprawia, że nic nie zalega tygodniami, a Ty rzadziej stoisz nad pełną lodówką bez pomysłu.

Cztery dania, które przyjmą prawie wszystko

Jeśli miałbyś zapamiętać z tego tekstu tylko jedno, zapamiętaj cztery formy dań, które przyjmą niemal każdą resztkę. Zapiekanka połączy warzywa, ziemniaki, makaron, ser i wędlinę pod jedną wierzchnią warstwą. Tarta zamknie te same składniki w cieście i jajku. Zupa przyjmie wszystko, co da się ugotować i doprawić. A danie jednego garnka, w którym bazą jest ryż, kasza albo makaron, zbierze drobne resztki w jeden sensowny obiad. Kiedy nie wiesz, co zrobić z zawartością lodówki, wybierz jedną z tych czterech dróg i po prostu dołóż to, co masz. Mniej myślenia, mniej zakupów i mniej jedzenia, które ląduje w koszu.

Jeśli szukasz konkretnych pomysłów na daną resztkę, zajrzyj do poradnika o tym, co zrobić z resztek obiadu. Znajdziesz tam gotowy słownik: co zrobić z ryżu, ziemniaków, makaronu, kurczaka czy warzyw, które zostały z wczoraj.